Paris Hilton nigdy nie należała do ulubienic polskiej społeczności.
Wprawdzie w zeszłym roku odwiedziła nasz kraj biorąc udział w
otwarciu nowo powstałego centrum kultury w Katowicach, jednak
szału z tego powodu nie było, a przed hotelem przywitała ją
garstka zgromadzonych fanów (a raczej gapiów, którzy
chcieli zobaczyć jak wygląda gwiazda na żywo).
W internecie długo by szukać pozytywnych komentarzy odnośnie
osoby Paris. Jest jednak kwestia w której zyskała sobie plus w
oczach Polaków. To nagrana w taksówce jej kontrowersyjna
wypowiedź o gejach.
<PATRZ LINK>
To, że Polska jest jednym z najbardziej nietolerancyjnych narodów
w Europie to żadne odkrycie, aczkolwiek jesteśmy zaskoczeni, że
słowami "Geje są odrażający! Wszyscy umrą na AIDS" zjednała
sobie tyle sojuszników wśród polskich internautów.
Postanowiliśmy zacytować trzy najbardziej rzeczowe i
cenzuralne komentarze jakie znaleźliśmy w sieci.
Paris ma racje i wiedzą to wszyscy, ale nie wielu to powie na głos.
Takie są fakty, geje w dużej mierze są egoistyczni, skupieni tylko i
wyłącznie na własnej fizyczności. Nie wielu jest gejów, którzy
potrafią stworzyć stały związek i pokochać drugiego geja, u
większości gejów fascynacja tą samą płcią przejawia się
przeważnie jedynie w aspekcie fizycznym. Imprezy na, których
zaliczają po kilku partnerów bardzo sprzyjają wielu chorobom
zakaźnym, radze się wybrać do klubu gejowskiego, najlepiej nie w
Polsce, i zobaczyć co się tam dzieje, permanentne praktyki
seksualne, orgie to jest standard. Zdaje się, że nawet w Polsce
kiedyś był klub ze "ścianką" z dziurami, gdzie jeden gej
podchodził z jednej strony, wkładał swój "sprzęt", a drugi gej z
drugiej strony robił mu to i owo. Takie "atrakcje" są w klubach
gejowskich powszechne. Impreza gejowska to nie jest taka sama
impreza jak dla heteryków, w klubach gejowskich ma się
wrażenie, że chodzi jedynie o seks.
90% homoseksualistów po comming oucie przyznaje się do
burzliwego życia erotycznego z wieloma partnerami.... badania i
sondaże przeprowadzane w klubach np. z Dark Room'ami są
niestety dla gejów bezlitosne, to są miejsca na orgie i najgorsze
kurewwtwo z dopiero co poznanymi facetami. Sam znam w moim
najbliższym otoczeniu kilkunastu gejów, można nawet powiedzieć,
że się przyjaźnimy, i opowiadali mi co nieco....żaden z tych
kilkunastu znajomych nie przetrwał w związku dłużej niż 2 lata.
Dopóki nie poprosiłem, żeby mi takich szczegółów nie opowiadali,
to z dziką satysfakcją snuli opowieści o swoich szaleństwach, po
rozstaniach z partnerem na ogół raz na tydzień nowa przygoda
erotyczna. Więc na tej podstawie widzę ich jako ludzi niestałych i
rozpasanych, większe emocje wzbudza u nich szybki seks,
nieważne z kim. Do tego połowa tych znajomych ma poważne
problemy emocjonalne, straszne kompleksy i nie wynikają z
zaszczucia z zewnątrz, są akceptowani przez najbliższe otoczenie,
mają problem sami ze sobą, często przybiera to straszne formy.
Przykro na to patrzeć, czasem wygląda to tak, jakby sami siebie
nie akceptowali. Tacy ludzie są zbyt niebezpieczni, by powierzyć
im dziecko, bo ono się może im znudzić, bo doszło do rozstania z
partnerem, bo obowiązki względem dziecka przeszkadzają w
prowadzeniu takiego stylu życia do jakiego przywykli itp.
Oczywiście są odpowiedzialni i ułożeni geje, ALE TO JEST
DRUZGOCĄCA MNIEJSZOŚĆ. Większość to egoiści, lekkoduchy i
kurwiarze, którym w jednym dniu wydaje się, że fajnie by było
mieć dziecko, a w drugim nie wyobrażają sobie być
odpowiedzialnym za drugiego człowieka. Faceci to Z NATURY
egoiści myślący kroczem, przykro mi panowie, ale taka jest
prawda, nawet myślimy o seksie kilkadziesiąt razy dziennie. A
dwóch facetów myślących kroczem w związku to już katastrofa.
Biologii nie oszukamy.
Dla mnie chora jest sytuacja, w której ona nawet w rozmowie ze
znajomymi nie może powiedzieć co naprawdę myśli, bo od razu
atakują ją (mniejszościowe!!!) środowiska gejów. To jest dla mnie
największym poniżeniem człowieka w XXIw. - dostosowywanie się
większości do mniejszości. To tak jakby Muzułmanin był moim
sąsiadem i w związku z tym wszystkie kobiety w bloku powinny
chodzić w szmatach, żeby on nie czuł się gorszony. Paranoja.
Co kraj to obyczaj więc chyba nie musimy prosić o coś więcej do
dodania ...
W piątym odcinku amerykańskiej wersji "X Factor" jeden z jurorów
obchodził urodziny. Ku jego zaskoczeniu nieoczekiwanie pojawiła
się z tortem Britney Spears, drżącym głosem śpiewając mu
"Happy Birthday".
Zgadujemy, że był to pomysł producentów, aby podnieść
oglądalność programu i pokazać jaka "rodzinna" atmosfera panuje
na planie.
Kupujecie to?
VIDEO:
We wczorajszym odcinku "Must Be The Music" najwięcej emocji
wzbudził występ Żanety Domańskiej, która odważyła się
zaśpiewać piosenkę Manaamu "Boskie Buenos". Opinie jurorów
były nad wyraz surowe. Kora wręcz zmieszała dziewczynę z
błotem!
Ta
piosenka jest taka, że ten wokal musi być wtłoczony w muzykę,
bo
inaczej jest nie do słuchania, inaczej jest horror. Ta cała fraza
musi
być ciasna, inaczej to się nie da, to jest coś tak strasznego.
Byłam
bardzo ciekawa, wychodzisz, studiujesz, jesteś inteligentna,
zakładam, że człowiek który studiuje ma
rozum, a mnie zaczyna
szlag trafiać. Jak możesz coś takiego zrobić wiedząc, że ja tu
siedzę? To znaczy, że nie masz rozumu i nie powinnaś studiować
- powiedziała wzburzona była wokalista Manaamu.
Dziewczyna powstrzymała emocje, podziękowała i zeszła ze sceny.
Zgadzacie się z opinią Kory?
Oto cały występ:
Batalia między Edytą Górniak, a jej byłym mężem Dariuszem
Krupą trwa. Jak jeszcze kiedyś oboje mieli na tyle taktu, aby
publicznie nie obrzucać się błotem, to teraz ich wzajemne kłótnie
śledzi cała Polska. Najgorsze jest to, że wciągają w to swojego
syna Alana. Wyobrażacie sobie co musi przechodzić ten chłopak
wiedząc, że jest na medialnym świeczniku, który rozpalają skłóceni
ze sobą rodzice?
Resztę dopowie Karolina Korwin Piotrowska i Tomasz Kin.
VIDEO:
Nowy sezon amerykańskiej edycji "X Factor" od kilku miesięcy jest
silnie promowany w mediach głównie ze względu na
Britney Spears która zainkasowała ponoć okrągły milion dolarów
za udział w programie. Jest to największa stawka jurorska jaką
przyznano gwieździe.
Okazuje się, że pieniądze mogły zostać wyrzucone w błoto, bo
Britney sobie nie radzi! W przeciwieństwie do pozostałych
jurorów jej opinie względem uczestników są krótkie i bez
wyrazu.
"You are cool", "You are amazing" (jesteś fajny, jesteś
niesamowity) lub zwyczajne głosowanie w stylu "Tak" lub "Nie"
to najczęściej wygłaszane przez Britney kwestie. Scenarzyści
powinni się zatem bardziej postarać bo sama Brit kreatywnością w
swoich wypowiedziach nie grzeszy.
W Usa wyemitowano obecnie 4 odcinek. Oglądamy na bieżąco!
Kolejną mankamentem do którego możemy się przyczepić to
rzucie gumy przez wokalistkę. Krzywiące miny mające
opisywać jej negatywne zdanie odnośnie słabych uczestników
również nie robią na nas dobrego wrażenia.
Tego samego zdania są producenci programu. Wprawdzie nie
wezwali jej jeszcze na dywanik (zapewne z obawy przed
niekontrolowanymi atakami histerii z których słynie gwiazda), ale
oglądalność kolejnych odcinków pokaże czy ta edycja okaże się
sukcesem czy finansową klapą.
Czyli Karolina Korwin Piotrowska i Tomasz Kin dowcipnie o
ślubie Aleksandry Kwaśniewskiej.
VIDEO:
Zawarcie związku małżeńskiego Aleksandry Kwaśniewskiej z
Jakubem Badachem może okazać się najważniejszym wydarzeniem
tego roku. Samą ceremonię porównuje się już nawet do ślubu
rodziny królewskiej!
Dla nas to medialna PARANOJA!
Patrząc na ten cyrk nasuwa nam się porównanie do czasów
starożytności gdzie władca ludu oraz jego rodzina byli czczeni
przez pospólstwo, a ich samych traktowano niczym królów.
W przypadku Aleksandry Kwaśniewskiej status gwiazdy ma już w
Polsce zatwierdzony. Obawiamy się, że teraz może
awansować jeszcze wyżej.
Jak widać w dzisiejszych czasach opłaca się być córką
prezydenta ( w tym przypadku byłego) lub jakiegoś innego znanego
polityka. Rozgłos, sława, ślub jak z bajki i dostatnie życie masz
wliczone bez żadnego wysiłku.